Człowiek robi sobie album. I czasem myśl przebiegnie - "a może by tak czegoś nowego spróbować?". I tak właśnie powstał ten album.
Jak wiecie w moich pracach mało jest mediów wszelakich. Sporadycznie chlapnę gdzieś ekoliną. Czasem smarnę farbą gdzieniegdzie.
Podczas spotkania w Łodzi (z moimi bratnimi scrapowymi duszami) miałam też okazję brać udział w "kursie" (z mooocnym przymrużeniem oka ahaha) chlapania ekolinami właśnie. W domowym zaciszu mogłyśmy chlapać do woli!
Nikt nie zna się na nich lepiej niż Anna-Maria. To ona rozprzestrzeniła je po Polskiej Ziemi Scrapowej ;)
I to właśnie ona udzieliła nam (mi i Nuli) kilku wskazówek w tym temacie. Było prześmiesznie i mega twórczo.
Także- morał z tej historii jest taki- nigdy nie jest za późno (czy też za wcześnie) żeby próbować nowych rzeczy. Nowe rzeczy pobudzają naszą kreatywność, naszą wyobraźnię.
I o tym jest ten album.
Jak pozostać kreatywnym? Nie szufladkować siebie i swoich pomysłów, dać im płynąć na szersze wody.
• Album, which I made with a completely new technique for me. I had never used ecoline in my work.
"Home Workshop" led by Anna-Maria, who is a master at using them ♥.
How to stay creative? Try new things. New techniques. And the effects can be quite interesting;)
Bazą jest kartoteka urlopów, do tego garść nowej kolekcji 15x15 "THIS IS IT", okraszone tagami journal it & take a note oraz stemplami (które wkrótce będą w sklepie). Do tego washi tape z Dekoracyjnej Taśmy.
Przy okazji widzicie, że daleko mi do mistrza w posługiwaniu się ekolinami - ale miałam przy tworzeniu tego albumu dużą frajdę a to się przecież liczy! :)
A wy czego nowego ostatnio próbowałyście? Udało wam się wprowadzić do swoich prac jakąś nową technikę? Zostaniecie przy niej na dłużej czy to tylko eksperyment? :)
Ściskam Jaszmurka
SODAlicious









kurde, jakie farciary, takie prywatne warsztaty z miszczynią. fantastycznie Ci to wyszło. ja nie wiem na czym polega ecolina i pewnie dopóki też nie spotkają mnie takie warsztaty, to się nie dowiem. ale dobrze, że Ty wiesz :D
OdpowiedzUsuńKochana na tych warsztatach to człek aż oczy ze zdumienia otwierał :P
UsuńMoże kiedyś się uda taki miting zorganizować :D
tez bym chciala takie prywatne warsztaty hah :D ja czasami ruszami albo akwarelkami chlapię ale to nie ejst tak pieknie kolorowe jak chlapanina ecolinkami :)) piekny album!
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana :*
UsuńNa razie ćwiczę ekoliny, tusze kreślarskie i glimmer misty na papierowych próbkach. Będą one w moim art-journalu. Także chlapanie farbami akrylowymi już nie jest mi obce:) Obie z moja pomocnicą- bratanicą dochodzimy do wprawy!
OdpowiedzUsuńO! i to jest właśnie najlepsze wykorzystanie takich próbek :) Też tak zawsze robię :)
UsuńNie ma to jak mieć pomocnicę :D
ahahahah Jasz! jaki czad! :) świetny jest... i profesjonalne foty z kursu - nie zapominajmy o tym ahahahahahha to były najlepsze "warsztaty" jakie kiedykolwiek poprowadziłam - i chyba najkrótsze :)
OdpowiedzUsuńCiii bo aż się zaplułam! ahahaha Wróciłam pamięcią do tamtych chwil :D ♥
UsuńDid you ever check out the work from Artist/Photographer Peter Beard? He makes A-Maaaaazing diaries and collages, which you might maybe like too?!! :-)) He also works with all kinds of different techniques, amongst others also ecoline and more! Taschen made a really great book with his work.
OdpowiedzUsuń/H